7 listopada 2015

Babadook. Horrory #1

Nie przepadam za horrorami. Nie lubię się bać. Z reguły więc nie sięgam po typowe straszaki. Tym razem zrobiłam wyjątek. Oprócz tego, że jest to horror, który generalnie nie straszy, dostrzegłam w nim inne cechy świadczące o dość oryginalnym wyłamaniu się z tego pojemnego gatunku.


Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to relacja matki z synem. Na myśl przyszło mi natychmiast "Musimy porozmawiać o Kevinie" z genialną Tildą Swinton opowiadający o toksycznej relacji rodzicielskiej. Odniosłam wrażenie, że główna bohaterka "Babadook" jest dość niekonsekwentna w tym, co robi. Z jednej strony, kocha syna, a z drugiej, nie toleruje jego zachowania. Być może się go boi albo oskarża niesłusznie o śmierć jego ojca.



W mojej ocenie tytułowy Babadook to sama Amelia, która musi stoczyć ze sobą walkę dla dobra swojego dziecka. Szkoda, że film zawiera tak mało elementów, choć z drugiej strony, prostotę fabularną oceniam na plus.

Mam niemały problem z tym filmem. Na pewno jest on nietuzinkowy i inny od tego, co dotychczas widziałam w obrębie tego gatunku. Na pewno też nie można go wpisać stricte w horror, bo jednak łamie pewne konwenanse. Wychodzi ze schematu poprzez wstawki animowane, przez co miałam wrażenie, że to wszystko jest trochę nierealne i nie dzieje się naprawdę. 



Większość scen toczy się w domu mikro rodziny. Są pokazane napięte relacje z dalszymi krewnymi, jak również niezły charakterek Samuela, synka Amelii. Mały czegoś się boi. Amelia też się boi, tyle że po swojemu próbuje sobie poradzić z własnymi demonami. Czy jej się to udało? Mam mieszane uczucia.


Na pochwałę z pewnością zasługuje młodociany aktor, czyli Noah Wiseman, który w bardzo skrupulatny sposób oddał postać Samuela. Momentami bije na głowę znacznie od niego starszą Essie Davis. Będę przyglądać się temu chłopcu- rośnie nam wspaniały aktor.

Tak na marginesie, Essie Davis przypomina mi Meryl Streep.

Moja ocena: 5/10
Filmweb: klik

6 komentarzy:

dwieperspektywy pisze...

Nie cierpie horrorow :o/K

Blue Butterfly pisze...

Oglądam dużo horrorów, ale z tym jeszcze nie miałam styczności :)

http://blogbutterflyblue.blogspot.com/

rytygier pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
rytygier pisze...

Należę do osób, które wolą o filmach czytać niż je oglądać, słowo pisane oddziałuje bowiem na mnie o wiele silniej niż obraz+ dźwięk. Tego bloga czytam z prawdziwą i niekłamaną przyjemnością.
Recenzje pisane są z niezwykłym wdziękiem i smakiem. Będę wpadał częściej. Brawo!

majestatyczniee pisze...

Również nie lubię horrorów, ponieważ nie lubię się bać. Według opinii moich kolegów babadok jest jednak trochę straszny. Nie wiem nie widziałem i jakoś mnie nie ciągnie. Nie mniej opinio recenzja bardzo dobrze napisana.

Beata Becia pisze...

Jeśli chodzi o poziom "straszności", to Babadook straszny nie jest. W zasadzie, to nie jest stricte horror, a dramat z elementami horroru, jeśli już chcielibyśmy być precyzyjni. Natomiast gdzieś tam wpisuje się w horror i możemy go tak nazywać.

Prześlij komentarz