Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cierpienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cierpienie. Pokaż wszystkie posty

22 listopada 2015

Biały Bóg. Dramaty #1

Miałam obawy przed obejrzeniem tego filmu. Na pewno nie jest to dramat dla miłośników zwierząt. Są tam sceny, które mogą zszokować... ale myślę, że właśnie o to chodzi w filmie- żeby budził jakieś emocje, nierzadko silne i na granicy wytrzymałości. Akurat w przypadku tego obrazu może dwie sceny będą takie, które ciężko obejrzeć (dla osób wrażliwych na los zwierząt), jednak mam wrażenie, że "Biały Bóg" musi taki być, żeby oddać sens historii. Po raz kolejny przekonałam się, że najgorszym stworzeniem na ziemi jest człowiek.


Na początku widzimy istną sielankę, przyjaźń między dziewczyną a psem, to jak się wspierają, jacy są bliscy dla siebie. Przynajmniej do momentu przeprowadzki, kiedy to Lili zamieszkuje z ojcem, z którym nie ma dobrych relacji. Niestety, pies wkrótce będzie musiał radzić sobie na ulicy, bowiem na Węgrzech (bo tam dzieje się akcja dramatu) prawo wobec zwierząt jest bezlitosne - za posiadanie nierasowego psa trzeba zapłacić. A na to - jak łatwo się domyślić - nie zgadza się ojciec nastolatki. 


Dziewczynka i pies rozstają się. Czworonóg nawet nie wie, jaki los go czeka. Wkrótce trafia do nieodpowiednich, złych ludzi wykorzystujących psy do walk. 

Nie będę zdradzać zakończenia, bo uważam, że jest to zbrodnia przeciwko fanom kina, ale to, w jaki sposób psy mszczą się na swoich oprawcach, jest niesamowite i zaparło mi dech w piersiach. Polały się nawet łzy ;-). Od razu przyznam, że kibicowałam psom a ludziom życzyłam jak najgorzej. Nasunęła mi się pewna refleksja, w jaki sposób urządzony jest ten świat. Wkurza mnie, że człowiek czuje się panem wszystkiego, także zwierząt i uważa, że może z tym "wszystkim" zrobić... wszystko. 

Dobra lekcja życia. Dobry film. Na wzruszenie, na przemyślenie, na zbudowanie sobie być może jakiegoś systemu wartości? Polecam. Tylko miejcie przy sobie opakowanie chusteczek do nosa.

Moja ocena: 8/10
Filmweb: klik